krecha.gif

W granicach Korony

 

Niemal równocześnie z wkroczeniem Kazimierza Wielkiego na Ruś, książę litewski Lubart opanował Wołyń, a książęta mazowieccy- Podlasie. Rozpoczął się okres zaciętych walk o spuściznę po Romanowiczach. W 1340 roku Kazimierz osiągnął jednak niewiele; oblegał i splądrował Lwów. Wkrótce potem Polacy musieli opuścić Ruś Halicką by stawić czoła nadciągającej szlakiem wołyńskim odsieczy tatarskiej. Tatarzy spustoszyli Sandomierskie i dopiero w początkach 1341 roku udało się ich odeprzeć spod Lublina.

Tymczasem bojarzy ruscy powołali na tymczasowego zwierzchnika państwa, wojewodę przemyskiego Dymitra Detkę, któremu przypisuje się właśnie wezwanie na pomoc Tatarów. Posiłki te okazały się jednak zbyt uciążliwe dla Haliczan i rychło postanowiono ugodzić się z Polakami, którzy obsadzili Przemyśl, Lubaczów i Sanok, oraz z Węgrami. W 1344 roku Kazimierz Wielki dodał do swej tytulatury tytuł "pana i dziedzica Rusi". Niektórzy historycy wiążą dopiero z tą datą opanowanie przez Polskę Sanoka i Przemyśla, aczkolwiek Ziemia Sanocka jako najbardziej wysunięta na zachód, była tą częścią Rusi, która najprawdopodobniej najwcześniej przeszła pod panowanie polskie. Pięć lat później rycerstwo polskie przy znikomym oporze Rusinów, opanowało Księstwo Halicko-Wołyńskie. Lubart utrzymał się jedynie w Łucku, a Aleksander Koriatowicz, inny książę litewski - w Kamieńcu Podolskim, obaj jako lennicy Kazimierza. Bojarzy i mieszczanie, którym zbrzydło jarzmo litewskie, dotkliwsze nawet od tatarskiego, na ogół życzliwie witali Polaków. Panowanie Polski mogło bowiem zapewnić pokój na granicach, przestrzeganie prawa i niezakłócony handel.

Za czasów Kazimierza , Ruś objęta została szeroką akcją osadniczą, tak w miastach jak i na wsi. W miastach w większym stopniu osiedlali się teraz Polacy, Niemcy a także Żydzi i Ormianie. Osadnictwo na terenach wiejskich miało charakter kolonizacji rycerskiej. Obok ogromnych nadań czynionych wielmożom i na rzecz biskupstwa przemyskiego, król rozsiedlał też na Podkarpaciu setki rodzin ogromnie rozrodzonego rycerstwa małopolskiego.

W Ziemi Sanockiej osiedlali się również rycerze z Węgier, Moraw i Miśni. Kazimierz nadawał tu prawo niemieckie istniejącym już osadom, jak też zakładał nowe na karczunku leśnym (np. Brzozów w 1359). Sprzyjał też powstawaniu nowych miast w Ziemi, założył m.in. Jaśliska (1366), czy Tyczyn (1368). Kazimierz Wielki wielce się zasłużył także i dla samego Sanoka. Wzniósł tutaj nowy murowany zamek, za jego panowania wybudowano także kościół parafialny pod wezwaniem św. Michała Archanioła. Dnia 25 IV 1366 roku podczas swego pobytu w Sanoku, król potwierdził prawo magdeburskie nadane miastu przez Jerzego II.

Po śmierci Kazimierza Wielkiego w 1370 roku, tron polski przeszedł w ręce Ludwika Andegaweńskiego. Nowy władca zerwał związek Rusi z Polską, powierzając w 1372 roku jej namiestnictwo Władysławowi Opolczykowi, zniemczonemu księciu piastowskiemu. Ten okazał się znakomitym administratorem, sprzyjał rozwojowi miast i handlu, a zwłaszcza zapoczątkował osadnictwo rolne na prawie niemieckim. Za tegoż księcia powstały m.in. takie wsie jak Lutoryż koło Tyczyna (1373), Lubatowa (1376). Prócz osadnictwa na prawie niemieckim, które objęło głównie zachodnią, północną i środkową część Ziemi, rozwijało się również osadnictwo na prawie wołoskim. Prawo to przynieśli pasterze wołoscy, którzy posuwając się grzbietami Karpat od wschodu i południa (z terenu dzisiejszej Rumuni), tworzyli pierwsze osady tego typu. Założenie wsi Hadle w 1377 roku to pierwszy przykład osadnictwa wołoskiego na tym obszarze. Związki Władysława Opolczyka z Sanokiem ograniczają się w świetle źródeł do inicjatywy budowy za murami miejskimi w latach 1372-1376, kościoła po wezwaniem N.P. Marii, który następnie został nadany zakonowi minorytów ze Lwowa, czyli franciszkanom. Mówi o tym przywilej z 27 II 1377 roku, wystosowany do Macieja - arcybiskupa lwowskiego i Macieja- burgrabiego sanockiego, polecając im przy tym wyposażyć franciszkanów w dwór.

W 1377 roku Ludwik Węgierski odwołał Opolczyka, zastępując go starostami węgierskimi, co równało się wcieleniu Rusi Czerwonej (w tym czasie takie miano nosiła) do Węgier. W dziesięć lat później dokonał się ostatni etap. Aktem unii w Krewie, Władysław Jagiełło zobowiązał się między innymi do przywrócenia Polsce Rusi Czerwonej. Wiosną 1387 roku rycerstwo małopolskie z młodziutką królową Jadwigą (Jagiełło przebywał wtedy na Litwie) ruszyło na Ruś. W Jarosławiu i Gródku (później zwanym Jagiellońskim) witały ich uroczyste poselstwa, a kolejne miasta i zamki bez walki otwierały swe bramy. Starostowie węgierscy, nie mogąc liczyć na pomoc z ogarniętego wojną domową kraju, skupili swe siły w Haliczu i tu dopiero stawili opór. Utrzymali się w mieście do października, nie szturmowani zbyt energicznie. Kiedy zaś nadciągnęły posiłki litewskie pod wodzą Witolda, zawarto układ na mocy którego starostowie i ich oddziały spokojnie odeszli za Karpaty. Ruś Czerwona została wcielona do Korony Królestwa Polskiego.

autor: Piotr Niemir Kotowicz